Zbliża się nowy sezon ubezpieczania upraw rolnych. W Alwis&Secura nie stanowią one dużej wartości w portfelu ubezpieczeń i dotyczą innych regionów kraju, poza regionami górskimi i podgórskimi. Tutaj produkcja jest rozdrobniona, a więc i rolnicy zdecydowanie mniej ubezpieczają swoich plonów. Rolnictwo to produkcja "pod chmurką" w większości uzależniona od warunków zewnętrznych, głównie pogodowych. A z naturą nie sposób wygrać, ale dzięki przezorności rolników możemy zmniejszać skutki tych nieprzewidzianych warunków. Dzięki ochronie, jaką daje ubezpieczenie upraw, sytuacja finansowa i często dalszy los gospodarstwa, będącego często źródłem utrzymania całej rodziny, nie będą już zależały od tego, czy niekorzystne zjawiska pogodowe nas ominą. Atrakcyjne warunki, jakie oferują wszystkie Zakłady Ubezpieczeniowe , oraz możliwość uzyskania aż do 65 proc. dopłaty z budżetu Państwa do składki to doskonała okazja, by ubezpieczać się i spać spokojniej.
Przypomnę tylko że ubezpieczenie upraw, najlepiej wykupić w dwóch głównych okresach sezonowych: wiosennym (marzec–czerwiec) – ochrona przed przymrozkami, gradem, deszczem nawalnym, huraganem, a od 1 lipca – suszą. Marzec to także optymalny czas na ochronę przed przymrozkami dla upraw jarych. Drugi okres jesienny (wrzesień–listopad) – to ubezpieczenie ozimin (rzepak, zboża) od ujemnych skutków przezimowania i wiosennych przymrozków. Sprzedaż ubezpieczeń trwa zazwyczaj do końca listopada lub wyczerpania środków przeznaczonych na dopłaty.
Obowiązkowe ubezpieczenie dla korzystających z dopłat ARiMR obejmuje min. 50% powierzchni zasiewów gospodarstwa, a brak ubezpieczenia przy dopłatach bezpośrednich wiąże się z karami. Warto także pamiętać o karencji - czasie, po którym ochrona zaczyna działać - i ubezpieczać uprawy odpowiednio wcześniej.
W 2026 roku - wzorem lat ubiegłych - wiosenne ubezpieczenia płodów rolnych z dopłatą z budżetu państwa (do 65% składki) można zawierać już od połowy marca do końca czerwca. Ale okres ochrony przed przymrozkami wiosennymi w ramach nowych przepisów obowiązuje od 1 kwietnia do 30 czerwca. Zakres ochrony obejmuje ryzyka takie jak: przymrozki wiosenne, grad, deszcz nawalny, huragan, ogień, a także suszę. Zgodnie z nowelizacją przepisów z roku ubiegłego, okres odpowiedzialności za szkody spowodowane przymrozkami wiosennymi rozpoczyna się wcześniej – już od 1 kwietnia, a dawniej było od 15 kwietnia.
Na początku 2025 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Poza innymi zmianami rozszerzono dotychczasowy katalog upraw dotowanych (np. zbóż, kukurydzy, rzepaku, rzepiku, buraków cukrowych, ziemniaków) o nowe: słonecznik, facelię, len, konopie włókniste, bobowate drobnonasienne, rośliny zielarskie oraz gorczycę. Doprecyzowano też przepisy dotyczące upraw gryki, zakwalifikowanej do zbóż, oraz roślin strączkowych określonych jako uprawy bobowate grubonasienne (rośliny strączkowe) – łącznie z uprawą soi.
Oferty polskich ubezpieczycieli uwzględniają te wszystkie zmiany. I co ważne, rolnicy - producenci upraw rolnych mogą otrzymać dofinansowanie aż do 65% wysokości składki ubezpieczeniowej z puli środków przyznanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z dopłaty można skorzystać zarówno przy ubezpieczaniu uprawy od ryzyk obowiązkowych - co wynika z przepisów prawa - np. przymrozków wiosennych lub gradu, jak i od ryzyk dobrowolnych, np. deszczu nawalnego lub huraganu.
U większości ubezpieczycieli upraw rolnych, można zawrzeć ubezpieczenia płodów rolnych w formie pojedynczych ryzyk lub w pakietach, obejmujących różne zakresy ochrony. Każdy może wybrać najbardziej optymalną ofertę dla siebie, a dystrybutor ubezpieczeń (agent/OFWCA) powinien mu w tym pomóc. Bo nie zawsze jest to prosta materia, przepisy i propozycje są czasami dość skomplikowane. Ubezpieczający mogą rozłożyć płatność składki na raty bez żadnych dodatkowych opłat, a nawet ( np. w pakietach) przesunąć termin płatności na czas po żniwach.
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zawarł z dziewięcioma zakładami ubezpieczeń umowy w sprawie stosowania w 2026 r. dopłat ze środków budżetu państwa do składek ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Są to:
- PZU SA.
- TUW TUW.
- Generali TU SA.
- Agro Ubezpieczenia TUW.
- InterRisk TU SA VIG.
- TUZ Ubezpieczenia TU SA.
- VH VVaG TUW (oddział w Polsce w Poznaniu).
- STU ERGO Hestia SA.
- Warta TUiR SA.
Rosnące zagrożenia, skala i różnorodność wyzwań w rolnictwie sprawiają, że rolnicy coraz częściej poszukują szerokiej ochrony ubezpieczeniowej, wykraczającej poza ustawowe, obowiązkowe minimum. Rolnicy (producenci) inwestują duże środki w budynki gospodarcze, maszyny, uprawy i chcą mieć pewność, że w razie nieprzewidzianych szkód będą w stanie odtworzyć utracone lub uszkodzone składniki majątku i kontynuować produkcję, a przyszłość gospodarstwa i całej rodziny będzie zabezpieczona. Stąd ważnego znaczenia nabierają wszystkie ubezpieczenia dla sektora rolnego: ubezpieczenia obowiązkowe budynków i OC gospodarstwa rolnego, ubezpieczenia upraw, ale także coraz częściej ubezpieczenia zdrowotne oraz na życie. Ubezpieczyciele wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom oraz wyzwaniom i oferują kompleksowe rozwiązania ubezpieczeniowe, obejmujące wszystkie ubezpieczenia po rozsądnych cenach. Znacznie niższych niż w przypadku pojedynczych ubezpieczeń.
Zakłady ubezpieczeń analizują także wnikliwie trendy jakie zachodzą w warunkach pogodowych i ich wpływie na wysokość odszkodowań. Od tego tego zależą w pierwszym rzędzie wysokości proponowanych wysokości składek. Dziś do tego wykorzystuje się w coraz większym stopniu algorytmy sztucznej inteligencji. Stąd jeszcze kilka problemów z tym związanych.
Ostatnich kilka lat jasno pokazuje, że ryzyko w rolnictwie przestaje być incydentem, a staje się już stałym elementem rachunku ekonomicznego gospodarstwa. W szczególności w produkcji roślinnej coraz trudniej mówić o „typowym sezonie” rolniczym. Minione kilka lat były dla rolnictwa okresem szczególnie wymagającym pod względem warunków pogodowych. Wiosenne przymrozki, gradobicia, deszcze nawalne oraz huragany powodowały straty w wielu regionach kraju, wpływając na wielkość i jakość plonów. Skala i zmienność zjawisk pogodowych sprawiają, że produkcja roślinna w rosnącym stopniu obarczona jest ryzykiem trudnym do ograniczenia wyłącznie poprzez działania agrotechniczne, nawet przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii.
Także ubiegły - 2025 rok - zapisał się wysoką liczbą zgłoszonych szkód w uprawach rolnych. Szczególnie dotkliwa była seria przymrozków występujących falami od końca marca aż do maja. Ich częstotliwość i intensywność stanowiły poważne zagrożenie dla roślin w fazie kwitnienia, czyli w najbardziej wrażliwym momencie cyklu produkcyjnego. Dalej, straty powodowały gradobicia, huragany oraz deszcze nawalne. A następujące po sobie zjawiska pogodowe w jednym roku gospodarczym prowadziły do nakładania się na siebie szkód. Przymrozki osłabiały rośliny, a kolejne epizody pogodowe pogłębiały straty, obniżając znacznie plon handlowy oraz dochodowość gospodarstw. Dla wielu producentów rolnych kluczowe okazało się nie tylko samo wystąpienie szkody, lecz również jej kumulacja w jednym okresie wegetacyjnym. Z ekonomicznego punktu widzenia kilka zdarzeń w jednym sezonie oznacza istotne zachwianie płynności finansowej i ograniczenie zdolności do odtworzenia produkcji w kolejnym roku. I z takimi zdarzeniami będziemy mieli doczynienia w kolejnych latach.
Stad musimy pamiętać - rolnicy ale i dystrybutorzy ubezpieczeń - ze w takich warunkach, prawidłowo dobrana, kompleksowa ochrona ubezpieczeniowa przestaje być dodatkiem, a staje się jednym z podstawowych narzędzi stabilizacji dochodów rolniczych. A to wyznacza także inną rolę dystrybutorom ubezpieczeń (agentom/OFWCA). To już nie jest zwykłe zawarcie ubezpieczenia, po które zgłosił się rolnik np. obowiązkowe OC i budynków gospodarstwa rolnego. To musi już być bardzo pogłębiona analiza potrzeb i realnych zagrożeń (APK), zwłaszcza dla gospodarstw rolnych będących głównym źródłem utrzymania rodziny. Proponowane oferty muszą być przemyślane, przeanalizowane, a wybrany zakres ubezpieczenia - zwłaszcza nie przyjęte propozycje - odzwierciedlone w dokumentacji z APK. Bo obecny system ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich w Polsce, wspierany dopłatami do składek z budżetu państwa sięgającymi nawet 65%, bardzo zwiększa dostępność ochrony dla producentów rolnych. W praktyce - dla każdego rolnika - oznacza to realne obniżenie kosztu składki i możliwość objęcia ochroną szerszego zakresu ryzyk.
Obserwujemy że, w ostatnich kilku latach rośnie zainteresowanie polisami obejmującymi ryzyka klimatyczne. To efekt zarówno wzrostu świadomości producentów, jak i doświadczeń szkód z poprzednich lat. Podkreślmy szkód coraz liczniejszych i większych wartościowo. Rolnicy/producenci coraz częściej analizują strukturę swoich przychodów i kosztów w perspektywie kilkuletniej, uwzględniając powtarzalność ekstremalnych zjawisk pogodowych, wielkości ponoszonych strat i możliwości rozłożenia tego ryzyka poprzez ubezpieczenia. Podkreślam jeszcze raz, z perspektywy dystrybutora ubezpieczeń (agenta/OFWCA) kluczowe znaczenie ma dopasowanie zakresu ubezpieczenia do struktury produkcji oraz dominujących zagrożeń w danym regionie. Bo inne znaczenie ma ochrona przed gradem w rejonach o wysokiej koncentracji np. upraw sadowniczych, a inne w gospodarstwach nastawionych na produkcję zboża czy rzepaku.
Doświadczenia z ubiegłego roku, wskazują, że zmienność i kumulacja ryzyk pogodowych pozostaną istotnym wyzwaniem również w nadchodzących latach. W tym roku (2026) można oczekiwać utrzymania się wysokiego znaczenia ochrony upraw przed: przymrozkami, gradem oraz deszczami nawalnymi. Dla całego rynku ubezpieczeń oznacza to konieczność dalszej analizy szkodowości oraz adekwatnej wyceny ryzyk i utrzymania równowagi między dostępnością ochrony a jej rentownością. Dla rolników natomiast kluczowy pozostaje świadomy dobór zakresu ochrony i innych parametrów umowy ubezpieczenia, z uwzględnieniem specyfiki gospodarstwa i lokalnych zagrożeń. Pamiętajmy też że, ochrona upraw staje się dziś elementem strategii zarządzania ryzykiem w gospodarstwie, a nie tylko wyłącznie formalnym spełnieniem wymogów systemu dopłat bezpośrednich. Łączenie ubezpieczenia upraw z ochroną majątku i maszyn wzmacnia stabilność finansową gospodarstwa.
Ryzyko szkód pogodowych nie maleje, a nawet rośnie. W naszym regionie, w tym w Polsce, utrzymuje się na wysokim poziomie, czego potwierdzeniem jest z roku na rok rekordowa liczba zgłoszeń szkód w uprawach. Uwarunkowania klimatyczne stale się zmieniają, a to sprawia, że z roku na rok przebieg pogody staje się coraz bardziej nieprzewidywalny. Ma to wpływ nie tylko na wegetację roślin, ale też na charakter i nasilenie ekstremalnych zjawisk pogodowych. Powoduje to konieczność stałego dostosowywania rozwiązań ubezpieczeniowych do zmieniających się warunków i oczekiwań rynku. Ważna rola w tym procesie przypada także dystrybutorom ubezpieczeń - agentom i OFWCA.
