Na jednym ze spotkań w terenie, OFWCA zapytała: czy wdrożenie od maja RODO i października IDD nie zmniejszy liczby agentów ubezpieczeniowych?
Myślę, że tak ponieważ wielu nowym obowiązkom, w tym administracyjnych oraz związanej z tym odpowiedzialności nie będzie w stanie podołać wielu mniejszych agentów. Będą musieli korzystać z doświadczeń oraz możliwości technicznych multiagentów. Czy to będzie dobre, czy złe to pokaże dopiero przyszłość. Osobiście uważam, że proces taki wpłynie pozytywnie na jakość świadczonych usług oraz większy profesjonalizm. Obecnie - a wiem to z praktyki - funkcjonuje wielu agentów o bardzo niskim poziomie wiedzy ubezpieczeniowej. Można nawet powiedzieć ludzi przypadkowych, takich "zbieraczy składki komunikacyjnej". Dla rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego będzie to zjawisko korzystne. Uważam także, że wiele OFWCA także zrezygnuje z "dodatkowej" pracy w ubezpieczeniach, przy tak wysokich wymaganiach, które będą musiały spełnić. Ważne, aby agenci stosowali w praktyce ostre, określone prawem standardy.
A na marginesie. W końcu 2017 roku w Polsce zarejestrowanych było 31 873 agentów i 233 402 osób fizycznych wykonujących czynności agencyjne. Jeśli w ciągu dwóch lat odejdzie nawet 20 procent OFWCA to wpłynie to tylko na poprawę jakości rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego.
Dla informacji: w kraju działa także 1374 brokerów ubezpieczeniowych, w tym 49 reasekuracyjnych.
Wdrożenie RODO i IDD a jakoś świadczonych usług
Na jednym ze spotkań w terenie, OFWCA zapytała: czy wdrożenie od maja RODO i października IDD nie zmniejszy liczby agentów ubezpieczeniowych?
Myślę, że tak ponieważ wielu nowym obowiązkom, w tym administracyjnych oraz związanej z tym odpowiedzialności nie będzie w stanie podołać wielu mniejszych agentów. Będą musieli korzystać z doświadczeń oraz możliwości technicznych multiagentów. Czy to będzie dobre, czy złe to pokaże dopiero przyszłość. Osobiście uważam, że proces taki wpłynie pozytywnie na jakość świadczonych usług oraz większy profesjonalizm. Obecnie - a wiem to z praktyki - funkcjonuje wielu agentów o bardzo niskim poziomie wiedzy ubezpieczeniowej. Można nawet powiedzieć ludzi przypadkowych, takich "zbieraczy składki komunikacyjnej". Dla rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego będzie to zjawisko korzystne. Uważam także, że wiele OFWCA także zrezygnuje z "dodatkowej" pracy w ubezpieczeniach, przy tak wysokich wymaganiach, które będą musiały spełnić. Ważne, aby agenci stosowali w praktyce ostre, określone prawem standardy.
A na marginesie. W końcu 2017 roku w Polsce zarejestrowanych było 31 873 agentów i 233 402 osób fizycznych wykonujących czynności agencyjne. Jeśli w ciągu dwóch lat odejdzie nawet 20 procent OFWCA to wpłynie to tylko na poprawę jakości rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego.
Dla informacji: w kraju działa także 1374 brokerów ubezpieczeniowych, w tym 49 reasekuracyjnych.
